poniedziałek, 21 stycznia 2013

Utrzymać ciągłość posiłków w dniu roboczym gdzie jedna sprawa goni drugą jest trudno.
Dzisiaj musieliśmy opóźnić obiad, w wyniku czego przerwa między posiłkiem w pracy a obiadem sięgnęła prawie 6 godzin. Trzeba lepiej planować wizyty w urzędach i innych przybytkach użyteczności publicznej.

Odkrywamy też powoli czego nie lubimy. Jogurt naturalny z płatkami pszenicznymi i otrębami tworzy nieprzyjemną, niezjadliwą paćkę. Takim rzeczom mówimy nie! Będzie trzeba wypróbować inną kombinację.

Ale widać że waga drga w dół. To motywujące. Kupimy sobie zapewne elektroniczną jak wspominałem i będzie jeszcze lepiej widać postępy.


Byle do przodu (wagowo do tyłu w dół).

1 komentarz:

  1. Kibicuję i będę czytać! Jak się wie , że ktoś czyta motywacja rośnie :)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń